Blog > Komentarze do wpisu

"Mapa drogowa" -jak to angolują.

Na początek o sobie.

"Co nas nie zabije - wzmocni"

Dzięki temu, że zostałem Atanazym w szkole nie miałem lekko.

Byłem "jednostką a społeczną" :) Moje imię "wyizolowało mnie spośród wron - choć kraczę - a może bardziej krakuję (lubię łamać słowa).

Nie lubię gęsi (arab. Anitra), WRONy (prl Wojskowe jRady ....) a lubię kruki (łac. Corvus)

Z nieptaków nie lubię krasnego ludu (krasnoludków) a w szczególności ich niebieskich funkcjonariuszy (mili cjantów**) - smerfów.

 

(**) "cjant" - w latach PRL jednostka inteligencji.

Szczególnie denerwują mnie dwa gąsiory:

Pierwszy, który przejął cały zapas łopianu na mojej łące  i  zapełnia go od lat robaczywymi treściami.

Drugi gęga przez tubę z "brzydką naroślą na twarzy". (jego radio ma .........)

Szczególnie lubię jednego Korwina.

Szczytem perwersji z mojej strony jest pisanie tego blogu na udostępnionym łopianie.

Jestem zwierzęciem addytywnym (mój znak to "+") nie lubię multiplikatywnych (tych spod gwiazdki).

Zacznę od wyjaśnienia tytułu - lubię na początek mieć listę 2do  - w tym przypadku będzie nią "Peer Gynt".

Jako informatyk - jestem przepisowo nienormalny: schizol - rozmawiam z komputerem i paranoik- wiem, że zawsze "Wielki Brat patrzy". Jestem konserwatywny - lubię stare określenia - dlatego podsumuję: jestem idiotą. (Taki mały s Tworek).

W teście na idiotę uzyskałem 41%

 

 

"Poranek"

Dlaczego zacząłem pisać?

O świcie zerwało mnie ze snu zdanie, hasło sprzed lat: "Precz z komuną". Zdanie to było ośmieszane przez smerfy "Precz z preczem".

Jest to stała metoda postępowania gegaczy z "niebezpiecznymi" frazami.  W "osłabianym" haśle są przedefiniowywane niektóre słowa - dzięki czemu całe hasło pada - traci ostrość.

Np. "niewidzialna ręka rynku" - wyjaśnienie istoty gospodarki wolnorynkowej - zostało zneutralizowane przez gęgaczy spod znaku koguta (tego, który został zdjęty przez WRONę).

Jeżeli ktoś publicznie wypowie "Niewidzialna ręka rynku" - po pierwszych dwóch słowach usłyszy: "... to także ty" oraz śmiech.

Prosty eksperyment:

podmieńmy słowo "silnik" na słowo oznaczające krzywą w językach pochoczących od łaciny, a semantycznie w polskim - kobietę lekkich obyczajów.

Dlaczego samochód nie jedzie?  Bo k... nie działa. - to chyba każdy na naszej łące zrozumie.

Pomysłodawcą metody jest sławny językoznawca: Gąsior ze stali.

 

Obudziłem się i zacząłem myśleć - "co zostało z tamtych lat?".

Poza "jedyną i słuszną " "siłą przewodnią" chyba nic. Nie tęsknię za tamtym, ale HASŁO mogłoby zacząć działać.

W marzeniach zobaczyłem w TV, która "łże" powtórkę spektaklu jEwgienija Szwarca "Smok" w reżyserii, jak dawniej: w latach '80 - Macieja Wojtyszki.

(Mamy teraz  doskonalszą Rzeczpospolitą - czego krasnoludki nie zacenzurowały - obecnie gęgacze zagegają.)

 

Obecnie trwają przygotowania do ślubu Elzy z "obrońcą ludu" i niestety "gdzie goście?" - "chyba im coś pospadało", a skromny Lancelot - chyba nie istnieje BO to gorzki LEK.

Na naszej łące "ZGODA BUDUJE" Z(a)G(r)ODĘ. WOLNOŚĆ oznacza RÓWNOŚĆ - patrz Parada WOLNOŚCI synonimicznie uzywane z Paradą RÓWNOŚCI. Dla wszystkich zostało tylko BRATERSTWO z Bratnimi Narodami Unii Europejskiej.

Wolność - upragniona przez mózg o charakterze męskim, RÓWNOŚĆ (i bezpieczeństwo) - kobiecym.

Z męskości została tylko "mięskość". Skoro "Kopernik też była kobietą" może ONa PARADOWAĆ i pokazywać swoje mięcho.

To, tak w ramach wstępu. Rozjaśniło się.

 

wtorek, 20 lipca 2010, gawron_atanazy

Polecane wpisy